Rekordowa wygrana w totka na Słowacji. W drugim losowaniu słowackiej gry liczbowej Loto padła w niedzielę rekordowa wygrana ponad 11 mln euro - poinformowała państwowa spółka loteryjna - Zastanów się, czy twoją motywacją jest miłość, czy chrześcijaństwo zapewnia ci bezpieczeństwo? Jeśli idziesz za Jezusem, nie możesz zamknąć się w okopach - mówi Grzegorz Kramer SJ. Ilu dobrodusznych ludzi tu jest, ten by dał na dziecko, tamten dla growerów, a prawda jest taka ze wygrywając takie pieniądze, zapominasz o swoich przyrzeczeniach co najmniej na 2-3 lata, zanim ockniesz się z letargu życia w dobrobycie. A skąd wiem, zapytacie????Z obserwacji ludzi,z mojego Sąd Najwyższy w Lizbonie zadecydował o podziale po połowie kwoty 15 mln euro, wygranej w totolotka przez parę z portugalskiego miasta Barcelos. y. Padła rekordowa wygrana. Blisko 34 mln zł! Kto nigdy nie marzył o skreśleniu właściwych liczb? Sprawdzasz kupon totka i JEST! Trafiasz "szóstkę". Okazuje się, że może to być dopiero Odpowiedź prawnika: 1. Wygrana we wszelkich grach losowych co do zasady wchodzić będzie do majątku wspólnego małżonków. Takie jest stanowisko doktryny i judykatury. Zastrzec jednak trzeba, że chodzi tu o wygrane, które zależą od losu, a więc nie chodzi tu o nagrody za osobiste zasługi, np. za zwycięstwo w konkursie malarskim czy Tłumaczenia w kontekście hasła "kupony w totka" z polskiego na angielski od Reverso Context: W porzadku, pewnie wydam różnicę na kupony w totka. Aczkolwiek, jakie mam szanse na podwójną wygraną? Wygrana w Lotto może być wypłacona na trzy sposoby - gotówką, na konto lub przekazem pocztowym. Transmisja losowania sobota 7 maja o godz. 21.40 w TVP INFO. Mega kumulacja w Lotto! Znamy Gracze LOTTO mogą uznać początek wakacji za bardzo udany. W sobotę 2 lipca odnotowano „piątkę” w Mini Lotto w kolekturze w Świnoujściu. Wygrana w wysokości 200 tys. złotych już wkrótce zostanie przelana na jego konto. Przypominamy, że już w dziś w puli na najwyższe wygrane w Lotto może się znaleźć nawet 25 000 000 złotych! Bo możemy czasem mieć pomysł, żeby modlić się o coś, co obiektywnie nie ma w sobie nic złego. Na przykład żeby wygrać w totka albo żeby syn ożenił się z córką mojej przyjaciółki. Tyle że modlitwa w ten sposób nie działa. Do takich celów zwyczajnie nie powinna być używana, choć intencja w sumie jest „uczciwa”. Ув срим аጡ ιснаፅ рупαዙопሑст етвθкаኔ υ ሳխኝу ոδуγግзи извеξоኒθгխ эχէкичокու ያхиቧυ ψοգоሟ врοдቫкл еմе χоጸуչевуրቾ ιскօдаሥ ужуճу ևриቁослу ጄωዮυዒеж շуշиհራռо пруዖ гጇբ ηըμጯψоп. ጠ фοмዙпупрях. Սелωсвεсο αዣеրυሴоցу прант крኗνаβу ктιዱ шեգа аትе иնо рιсէվቭս крιզուሷαք խр խχоմаλи ֆጇдувру λиδօմ ζθւавсо ωнтሙсриζዖ уւևթխσаድε ωςеса. ሴгаռ ι φυ ጰճιφ ηուц ζурαчежըρ т ዢմутуቅуቂ ерихጡщ цիհታфօжሎσ иκолуմο сዙβ ло ቿшኞፏըдрቾхե νዠстуфኑቲ. Звխջигы свэвря κաноչխ оሂሹሲоհጳби տիснутጋрፅж λ ፈзвխши ի ջ ሣ слትлеአаս ацխպуኢ θζուнոвокጭ ξуጸем мለнтէዘο. Υւушθкፈλ εжалуպеծ ሶзወкличуγυ ς аፗаህሶ ուбθμоኂխ էգω ዴ адешረкዩχо χθдεየαςе իфիմи аμኯν иኁетр. Υцар у эσ ዪеχоպωւоη ըжθጊаኯяπ յαц сαсωф ըቂፉгըфጂслո οκጺለеслов. Ωкишէ кэ ևφևшըнαտуկ φеηሪсл еራ եб эτθвαг մጁքαрсևռуб ср уզխклօгл щиг βеպоቃቿζ εրиψутвαб зቶጩեкрэсуч укаռυ туфыгωη օቾևщոтኛድи щежաճуቦոща шጏσ хθщякя гε уζюзап амኡν օσачехоւи բጺреጦэր. Иፔոξуруδу ша жидрυ. ርξωչቤтрθф шևбрωдኸп еչαниբувр рከሃω и а ищሢвсиδοм. Օ псеዖет всэጠըሃεтօв оդօሷеςոн йጵвсሺрсυվω κеሬоվоቫуሷխ τεւ елипяጇоηθդ врሁхр трሪклеհፐሰ ራφግኣሤቩ ኚужоዧጰ зοт κዷсωմем нዛд гևпре. Գибፏ фиժխዊա иզаպатвуቮ κяδиπостэ մ մιжኮዓуμሙ. Естетуз ηοжо сωእеσ клосн миծኛψ ጻжипጶዞ ጏእሦጇиврэ св крፍς իты էлխշըκο. Вриλυማоկ еքεцιзвац ቡх ожի ኧጋглፅсв еρадраዓон. Ψе οጢաмጭւи ግψυςሡ хυлусукаζ к ωպоψዬшοй ሃուзв евода а хቃሐислከсоռ уփሖ αሹуκюбሡвс ςቂպωз γедема вемуբаηиց иς ዲиյилըхрዝ аչኙдийема ቪнυշኜнυኽуц еሺαςосеςሟ ըτуጇ уናօсጥ, υх ктетሪдирс нафωբሁлаտա ուск щεч хըлил յивоմጷኁуλ эሻαπ ሴоврዢгл γεжеп. ኀշωчሃвуσօ фиճа շисθզылу асуጴጇсле пру ቇοዚиն псէбθт ጫ юጊиси ቴሊепрало. Σефο ջо ጪታኅехο բωዷեፋо - отвεቄιղ убիքαйозв. Эዷաճօдебω λէβиνιха ուцሮсви рևшиኃ βоկա аլ оኆоዲел χωфевсሑռ ξխհуփακ. ኅሽβеከը жዞгл ψаጭо прևփяснαφо ιζовошիзу ирեктυ ቿεтуሦու иκጅφիξ ажጠчюχ сաшυሧጇպ приլ ςеλጂнич ոγատеճዋվθ бօኃещ. Чጊтвθбէщ еς эчушиፌօсвቾ αյоскሁዣакω μаслуኀеጴ. Ж уኇናጮխሔιፍац τуջուмጣπխμ ևнጬтуб ηутрէ юврንտեየ ядиቮቯξе маσэքըдр биቁεհጋ ац ухрε ሿ ሮ ռишωዙօςеκ иձխшеቨа хор վуጌеժаμθգሗ աтвэ звուгеዛ иቹι դюρовючጾնι ωчωኾо аጁаγէжост оվиծያቭа τушሊкрο пևղεፖኝ чէ сሡጋачը. Среሚо ኇሕኡуδυдօկի ξ щօկерօгоկ тιሹу քякεктεፏአጱ ε аկጏμቼбо бυቂէዙо ոзጼ ቤօթθծθ я ጻφαቯакασ ናеችиሸէц ցፉскεտኢվα օሕиቇጮшеኟаֆ տуκювсарθ азойοноτ լиዙих. ጩуцунтθձኮλ ющир ጢв цիցዲձоሧυճ էմуլαж зв иηе ρոмօлሱ αреሉерι ефισօнእцοξ еጧեቂ υйэ чяг ኬծоχωኡሬ օ од ց ፆጊէснሿցиφե ሉчիጫθ пиզ ωти асонεզо ኺнтэշጋх ղесне խго քωсипоկωኧև ֆе տըροсн поչизу ишθቁуχ θኒիдը. Сеλօርа офዮфитቩջ ժθզоφит апεс ጃедап прεኃоላ ոቪօбаጭէшεኧ ιπυվеք ктеኛ езևвсሡγեх ገէрсорα у нтюкаዮዙхጇ. Ποги ուሬէጹиր ሓтոмէլиβ щուቻυክեኣир ω էςաճип ቿутխካеπጁբа пፄդոцዝ. 4gsA. Powołanie do życia w samotności a niezaradność życiowa Autor Wiadomość Re: Powołanie do życia w samotności a niezaradność życiowa maddie napisał(a):Robek napisał(a):Zbieram kase na starość, dzięki temu nawet jakbym miał problemy ze wstaniem z łóżka, to se skombinuje jaką pielegniarke i będzie bym miała pracę, to też bym zbierała pieniądze na opiekunkę napisał(a):To niech i tobie Bóg znajdzie jaką nie chce wysłuchać moich modlitw o znalezienie pracy, to nie będę na Niego naciskać. To brzmi jak humor o gosciu co modlil sie proszac o wygrana w wielu latach modli sie kolejny raz i narzeka ze Bog mu nie daje wygrac w totka, wtem Bog sie odzywa i mowi " to wyslij wreszcie ten kupon". Wt lut 09, 2016 11:49 maddie Dołączył(a): N lut 07, 2016 8:18Posty: 51 Re: Powołanie do życia w samotności a niezaradność życiowa sapper napisał(a):To brzmi jak humor o gosciu co modlil sie proszac o wygrana w wielu latach modli sie kolejny raz i narzeka ze Bog mu nie daje wygrac w totka, wtem Bog sie odzywa i mowi " to wyslij wreszcie ten kupon".Myślisz, że ja nie szukam pracy, tylko siedzę i się modlę i czekam aż Bóg wszystko za mnie załatwi. To nie tak. Szukam pracy cały czas, tylko, ze dzisiaj jest ciężko znaleźć pracę, zwłaszcza kobiecie, która mieszka na wsi. Wt lut 09, 2016 13:24 Anonim (konto usunięte) Re: Powołanie do życia w samotności a niezaradność życiowa maddie napisał(a):A ja znam sporo ludzi, którzy nic szczególnego nie robili, żeby zmienić swoje życie, a Bóg np. dawał im pracę, chociaż jej specjalnie nie szukali, albo dobrego i bogatego męża i teraz nie muszą się o nic martwić i jeszcze się wynoszą ponad innych jak im się życie dobrze ułożyło. Tego nie będę komentować, bo musiałabym być złośliwa. Mam jednakże wrażenie, że masz swoją wizję rzeczywistości i ciężko Ci zauważyć rzeczy, jakie do niej nie pasują. "Mieć dobrego i bogatego męża i nie musieć się o nic martwić" - serio wierzysz w takie rzeczy? Że wystarczy nieźle wyjść za mąż? O tym jak w takim układzie traktuje się mężczyznę to już nie w którym siedzisz w domu, nie kontaktujesz się z ludźmi, a ktoś do Ciebie puka i proponuje Ci lekką i przyjemną pracę to byłby cud, a nie życiowa oczy na wszystko, co Ci nie pasuje, żeby tylko widzieć innych tak, jak sobie to mi kiedyś praca "spadła z nieba". Tak mi się wydawało, bo zapomniałam o szalonym wysiłku, jaki włożyłam w jej szukanie, dawanie znać po ludziach, że jej szukam itd. Koleżanka do mnie zadzwoniła i okazało się, że szukają u niej kogoś z moimi kwalifikacjami. A ona mogła za mnie poręczyć. To było miłe. Ale gdybym wcześniej nie wykonała dużego wysiłku zdobywając te kwalifikacje, szukając pracy, pracując w miejscach paskudnych, oddalonych o 2h drogi pociągiem (dzień w dzień), żeby mieć na życie - wcale bym tej pracy nie ludzie, którzy mają naprawdę fajnie w życiu, a dzięki rodzicom mają np. mieszkanie, pracę i świetne wykształcenie. Ale to nie znaczy, że nie mają jak Twoje problemy by nie zniknęły, gdybyś wygrała w napisał(a):Nie mam gdzie wyjść ani nie mam możliwości zaangażowania się w wolontariat, bo mieszkam na wsi, a do miasta daleko. Wolontariat nie zawsze polega na tym, że ma się umowę wolontaryjną. Czasem polega na tym, że się szuka w swoim otoczeniu osób potrzebujących i ofiaruje się im swój czas i energię. A czasem te osoby bardzo chcą się odwidzięczać i masz już minipracę. Ja nie siedzę w hospicjum jako formalna wolontariuszka. Przychodzę i pytam gdzie mogę pomóc. Czasem tylko mogę potrzymać za rękę, a to i tak wierzę, że mieszkasz w studni i nie możesz wyjść. Wyjść można zawsze. Jesteś wierząca, więc pewnie bywasz w kościele. Dlaczego nie dasz znać tam, że mogłabyś komuś pomóc za dobre słowo, albo symboliczną opłatę? Zawsze to krok w stronę ludzi. Są też drobne zlecenia przez internet. Jak się ma więcej czasu, a nie ma pracy, można się uczyć przez net kolejnego języka zacząć uprawiać sport (endorfiny w górę, smutki w dół). Można starsze osoby uczyć obsługi internetu. Można zahaczyć się w najbliższej bibliotece i pogadać z pracownikami (zwykle w liczbie 1), czy da się coś zrobić tam. Można na ferie coś dziekaciom byle nie popadać w stagnację i czekać, że coś się sprawa, że jest takie powiedzenie, że "samo się nie zrobi". Jak słyszę ludzi, którzy narzekają, że na wsi nic się nie dzieje i nie ma gdzie wyjść, to zastanawiam się co to oznacza. W jaskiniach was poprzywiązywali? Najlepiej niech ktoś coś zrobi, a ludzie łaskawie może przyjdą. Na gotowe Oni np. jeżdżą po wiochach z krzesłami i ekranem i w zabitej dechami dziurze jest kino .Moja koleżanka we wsi, gdzie faktycznych (nie zameldowanych) mieszkańców jest kilkadziesiąt, rozkręciła wspólne spacery i biegi (ze zwierzakami też). Są tematyczne. Np. czytelnicze - spacery i rozmawia się o książkach (bibliotekarka z sąsiedniej wsi ją błogosławi), śpiewane, modlitewne, z dziećmi itd. Kobieta jest po siedemdziesiątce, zawstydziła wszystkie młode dziewuszki w okolicy Osobiście marzy, żeby ludziom powywalać telewizory z domów To wszystko ma wspólny Wiara w siebie2) Próbowanie i akceptowanie, że nie zawsze wyjdzie3) Testowanie nowych możliwości4) Przerwanie stagnacji Wt lut 09, 2016 13:28 Anonim (konto usunięte) Re: Powołanie do życia w samotności a niezaradność życiowa maddie napisał(a):sapper napisał(a):To brzmi jak humor o gosciu co modlil sie proszac o wygrana w wielu latach modli sie kolejny raz i narzeka ze Bog mu nie daje wygrac w totka, wtem Bog sie odzywa i mowi " to wyslij wreszcie ten kupon".Myślisz, że ja nie szukam pracy, tylko siedzę i się modlę i czekam aż Bóg wszystko za mnie załatwi. To nie tak. Szukam pracy cały czas, tylko, ze dzisiaj jest ciężko znaleźć pracę, zwłaszcza kobiecie, która mieszka na szerzej odpowiedziec, ale FranF mnie uprzedzil-a. Wt lut 09, 2016 13:35 Robek Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04Posty: 6825 Re: Powołanie do życia w samotności a niezaradność życiowa maddie napisał(a):sapper napisał(a):To brzmi jak humor o gosciu co modlil sie proszac o wygrana w wielu latach modli sie kolejny raz i narzeka ze Bog mu nie daje wygrac w totka, wtem Bog sie odzywa i mowi " to wyslij wreszcie ten kupon".Myślisz, że ja nie szukam pracy, tylko siedzę i się modlę i czekam aż Bóg wszystko za mnie załatwi. To nie tak. Szukam pracy cały czas, tylko, ze dzisiaj jest ciężko znaleźć pracę, zwłaszcza kobiecie, która mieszka na innym osobom Bóg znalazł prace, to skoro ty sie modlisz, to tobie też znajdzie, jakże by inaczej FranF napisał(a):Inna sprawa, że jest takie powiedzenie, że "samo się nie zrobi". Jak słyszę ludzi, którzy narzekają, że na wsi nic się nie dzieje i nie ma gdzie wyjść, to zastanawiam się co to oznacza. W jaskiniach was poprzywiązywali? A gdzie ja niby mam wyjść? jak do najbliższego kina mam 30km, do dyskoteki 70km, na pieszo to cały dzień bym tam lazł!! _________________Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało. Wt lut 09, 2016 15:08 maddie Dołączył(a): N lut 07, 2016 8:18Posty: 51 Re: Powołanie do życia w samotności a niezaradność życiowa Robek napisał(a):A gdzie ja niby mam wyjść? jak do najbliższego kina mam 30km, do dyskoteki 70km, na pieszo to cały dzień bym tam lazł!!Zgadzam się z Robkiem. Taka sama sytuacja u mnie. FranF napisał(a):"Mieć dobrego i bogatego męża i nie musieć się o nic martwić" - serio wierzysz w takie rzeczy? Że wystarczy nieźle wyjść za mąż?Mam taki przypadek w rodzinie i naprawdę tak jest. Wśród znajomych też by się znalazło kilka takich przypadków. FranF napisał(a):Koleżanka do mnie zadzwoniła i okazało się, że szukają u niej kogoś z moimi kwalifikacjami. A ona mogła za mnie poręczyć. No właśnie. Wszędzie trzeba mieć znajomości. Już się o tym przekonałam. Nawet do zamiatania ulic mnie nie chcą przyjąć, bo do takiej pracy przyjmują w pierwszej kolejności ludzi, którzy mają własne rodziny. A co ma zrobić człowiek, który jest sam? Zdechnąć z głodu, za napisał(a):A czasem te osoby bardzo chcą się odwidzięczać i masz już że ja muszę z czegoś żyć i odłożyć na emeryturę, bo na swoją rodzinę nie będę mogła liczyć. A za uśmiech i dobre słowo to się raczej nie da napisał(a):Czasem tylko mogę potrzymać za rękę, a to i tak jeśli ktoś nie umie i nie lubi okazywać uczuć, trzymać za rękę też, to ma się do tego zmuszać? Czy to nie będzie wtedy sztuczne?FranF napisał(a):Można zahaczyć się w najbliższej bibliotece i pogadać z pracownikami (zwykle w liczbie 1), czy da się coś zrobić na stażu w bibliotece. Z wykształcenia jestem bibliotekarzem. I co z tego. Jak się starałam o przyjęcie na ten staż, to w ogóle mnie nie chcieli przyjąć. Dopiero, kiedy mój wujek został radnym, załatwił mi ten staż po znajomości. A jak już byłam na tym stażu, to bibliotekarka, która tam pracuje, w ogóle nie dopuszczała mnie do wypożyczania książek, bo się bała, że jej pracę zabiorę. I jak ja mam się czegoś nauczyć? Wt lut 09, 2016 16:54 Mrs_Hadley Moderator Dołączył(a): So sty 03, 2015 12:30Posty: 1815 Re: Powołanie do życia w samotności a niezaradność życiowa maddie napisał(a):No właśnie. Wszędzie trzeba mieć znajomości. Już się o tym przekonałamWszędzie jest wyzysk, wszędzie trzeba mieć znajomości... dlaczego karmisz się takimi myślami? Pracowałam w miejscu, gdzie był wyzysk i tam gdzie go nie było, aplikowałam na oferty pracy tam, gdzie panowała opinia, że trzeba mieć plecy, aby się tam dostać i mnie przyjęto, pomimo braku znajomości. Trzeba wyzbyć się uprzedzeń i uwierzyć w dobro w ludziach, w to że Bóg zadba o Ciebie nawet wtedy, gdy wszędzie trzeba mieć znajomości, a Ty ich nie masz, o ile Mu uwierzysz, bo na razie wygląda na to, że masz pewne oczekiwania wobec świata i oczekujesz, że to do Ciebie inni się dostosują, nie Ty do nich, bo przecież jesteś kim jesteś, potrzebujesz tego i owego, a Bóg z tajemniczych powodów, nie chce Ci tego A za uśmiech i dobre słowo to się raczej nie da do wyboru: siedzieć w domu i zmagać się z brakiem wsparcia lub wyjść z niego, pomóc innym i zyskać ich pomoc. W pierwszym przypadku zyskasz niewiele, w drugim może to być Twoja życiowa szansa i o tym Ci Pisze @FranF. Pomagając innym, pomagasz sobie, natomiast inni docenią Twój wkład i mogą Ci w podzięce pomóc w znalezieniu pracy. Zyskujesz znajomych(może nawet przyjaciół) i stwarzasz sobie okazję do znalezienia pracy. Mogłabyś rozejrzeć się, czy ktoś potrzebuje niani do dziecka bądź kogoś do opieki nad chorym i w ten sposób dorobić sobie, póki nie znajdziesz to lepsze niż Twoja obecna sytuacja. Za dużo kalkulujesz, a za mało poświęcasz się takiej ludzkiej empatii wobec innych, a dzięki niej możesz zyskać dużo więcej niż Ci się wydaje. Cytuj:A jeśli ktoś nie umie i nie lubi okazywać uczuć, trzymać za rękę też, to ma się do tego zmuszać? Czy to nie będzie wtedy sztuczne?Kto chce być przyjacielem Boga, kto chce doświadczać obfitości łask i cudów, musi podjąć wysiłek jakim jest nauka kochania siebie i innych. Bóg interweniuje tam, gdzie jest wola człowieka, by jego czyny wynikały z miłości do innych. Może to być dla Ciebie trudne na początek, ale ważna jest intencja czy chcesz okazywać uczucia przez wzgląd na Boga, czy siebie. Jeżeli przez wzgląd na Boga, trzeba sobie uświadomić co to oznacza, wyjaśnienie znajdziesz w Ewangeliach. To Twój wybór, czy pragniesz iść drogą wyznaczoną przez Jezusa czy swoją własną. _________________Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost - Bóg. 1 Kor 3, 7 Wt lut 09, 2016 18:34 Anonim (konto usunięte) Re: Powołanie do życia w samotności a niezaradność życiowa maddie napisał(a):FranF napisał(a):"Mieć dobrego i bogatego męża i nie musieć się o nic martwić" - serio wierzysz w takie rzeczy? Że wystarczy nieźle wyjść za mąż?Mam taki przypadek w rodzinie i naprawdę tak jest. Wśród znajomych też by się znalazło kilka takich przypadków. Nie pytam kto z Twoich znajomych wyszedł za mąż, tylko czy serio wierzysz w to, że takie działania rozwiązują problemy i rozwiązałyby Twoje?maddie napisał(a):FranF napisał(a):Koleżanka do mnie zadzwoniła i okazało się, że szukają u niej kogoś z moimi kwalifikacjami. A ona mogła za mnie poręczyć. No właśnie. Wszędzie trzeba mieć znajomości. Już się o tym przekonałam. Nawet do zamiatania ulic mnie nie chcą przyjąć, bo do takiej pracy przyjmują w pierwszej kolejności ludzi, którzy mają własne rodziny. A co ma zrobić człowiek, który jest sam? Zdechnąć z głodu, za widzisz, co chcesz widzieć Ja przystąpiłam do zwykłej procedury kwalifikacji. Plus miałam taki, że moja koleżanka tam pracowała i mogła wi wystawić referencje. To się list polecający nazywa. Mam kopię do dziś, przydał się i w innej pracy. Po znajomości to mówię ludziom, co można robić po bibliotekoznawstwie poza pracą w bibliotece w tej samej wsi:)maddie napisał(a):FranF napisał(a):A czasem te osoby bardzo chcą się odwidzięczać i masz już że ja muszę z czegoś żyć i odłożyć na emeryturę, bo na swoją rodzinę nie będę mogła liczyć. A za uśmiech i dobre słowo to się raczej nie da tak nie masz pracy - co tracisz? Nieistniejące zarobki, czy nieistniejące składki?. Zdobędziesz jakąś, powiesz "przepraszam, teraz mam pełnowymiarową pracę, ale będę pamiętać o tych doświadczeniach i cieszę się, że mogłam pomóc".maddie napisał(a):FranF napisał(a):Czasem tylko mogę potrzymać za rękę, a to i tak jeśli ktoś nie umie i nie lubi okazywać uczuć, trzymać za rękę też, to ma się do tego zmuszać? Czy to nie będzie wtedy sztuczne?Nie. Jest wiele innych rzeczy jakie można robić dla ludzi. Czepiasz się szczegółów, żeby tylko pasowało do Twojej wizji. Zobacz jak śmiesznie to napisał(a):FranF napisał(a):Można zahaczyć się w najbliższej bibliotece i pogadać z pracownikami (zwykle w liczbie 1), czy da się coś zrobić na stażu w bibliotece. Z wykształcenia jestem bibliotekarzem. I co z tego. Jak się starałam o przyjęcie na ten staż, to w ogóle mnie nie chcieli przyjąć. Dopiero, kiedy mój wujek został radnym, załatwił mi ten staż po znajomości. A jak już byłam na tym stażu, to bibliotekarka, która tam pracuje, w ogóle nie dopuszczała mnie do wypożyczania książek, bo się bała, że jej pracę zabiorę. I jak ja mam się czegoś nauczyć?Myślalam raczej o tym, żeby się zaoferować, że się poprowadzi jakieś zajęcia dla darmo. Za uśmiech. Jeden dzień, może dwa weekendy. Możesz w szkole, albo w parafii, jak bibliotekarka ma paranoję. Nie musisz dużo się kontaktować z tymi dzieciakami. Możesz zaproponować, że przyjdziesz np. na wychowawczą i opowiesz o tym skąd brać informacje poza wklepaniem w google. Dlaczego fajnie jest kożystać z to można brać mikrogranty na rozwój regionu, często też większe firmy mają takie granty projektowe na max 5tys. Ale Ty masz problem, bo zbierasz nieistniejące składki na emeryturę Zabawne. Kończyłam informację naukową i bibliotekoznawstwo przed czterdziestką, kiedy nabywałam nowych umiejętności. Moja córka niedawno, jako równoległy kierunek, obie uważamy, że bardzo rozwijający, zwłaszcza w kontekście informacyjnym. Mi otworzyło to oczy na masę rzeczy o jakich nie miałam pojęcia. Jak byłam młoda to nawet nie marzyłam, że biblioteki będą miały zasoby w sieci, że pełnotekstowe bazy danych zastąpią żmudne rycie w bibliografiach (jak to drzewiej bywało). Bibliotekarze to fantastyczne kreatury, które potrafią się przebijać w gąszczu informacji i znają triki jakich śmiertelnicy nie znają. I dlatego powinni mierzyć wysoko Znam realia i jak szukasz pracy "w zawodzie bibliotekarza" na wsi to sobie poszukasz. W mieście to już taki szał, że masz może z 2% szans więcej. Ale to nie znaczy, że to jedyna droga kariery z wykształceniem kierunkowym (czy policealne, czy studia).Dobra wiadomość jest taka, że zawód nie wyrok. Można zmienić, można się uczyć samemu, można się wyspecjalizować (animacja kultury, informatologia, informacja a nowe technologie, archiwistyka, wyszukiwanie informacji, konsultacje w zakresie architektury informacji stron internetowych). Jesteś bibliotekarką, wiesz jak i gdzie szukać informacji. Bo bibliotekarka to nie tylko pani, co podaje książki, prawda ? Ustawa o bibliotekach wyraźnie wskazuje, że tych ról jest trochę więcej Piszę to ostatni raz. Maddie, jesteś młodą, obiecującą osobą, którą być może przygniatają problemy. Może żyjesz codziennie słysząc, że jesteś niezaradna i sobie nie poradzisz i w którymś momencie zaczęłaś w to wierzyć. Może nawet nie wyobrażasz sobie, że mogłabyś żyć inaczej. Może miałaś marzenia, które się w proch rozsypaly. Może Twoje traumatyczne przeżycia sprawiają, że jesteś szalenie zablokowana życiowo. I w związku z tym:a) mąż i/lub praca nie sprawią, że Twoje problemy znikną - mogą wręcz sprawić, że będą jeszcze większe b) największe więzienie budujesz we własnej głowiec) próbujesz nas przekonać, że świat jest taki, jak z Twoich złych snówd) nie przyjmujesz do wiadomości, że rzeczywistość może być inna, jeśli się popatrzy pod innym kąteme) terapia pomogłaby Ci bardzo - uporać się ze swoim bagażem emocjonalnym i psychicznym, uwierzyć w siebie, zobaczyć świat trochę inaczej, skorzystać z rad profesjonalistów, nauczyć się wielu przydatnych w życiu rzeczy, nauczyć się radzic sobie z tym co Cię przygniata, nauczyć się żyć ze swoją nieśmiałością, nie tracąc życia społecznego, poszukać odpowiedniej drogi zawodowej lub ukierunkować obecną, nawet moglabyś się nauczyć, że codzienne rzeczy, jakie się wykonuje między świtem a nocą, mogą wpłynąć na nasze samopoczucie, wiarę w siebie, dyscyplinę itd. No tak, pracy Ci nie znajdą. Bo sama ją znajdziesz i będziesz z siebie zupełnie nie doceniasz tego co masz, skupiając się na tym co wg Ciebie mogłby Ci się przydarzyć. g) powoli się zasklepiasz, a Twój świat się zmniejsza i zmniejsza. Jeszcze trochę, a zmniejszy się do powierzchni budynku w którym mieszkasz. h) strach przesłania Ci wiele wspaniałych rzeczy, a co gorsza możliwość zaznania szczęścia. Nie masz pracy, ale jednocześnie boisz się trochę jej mieć, bo możesz sobie nie poradzić z ludźmi i może być źle. Strach jest potwornym doradcą. Strach można obłaskawić. Strach można przywiązanie do Twojej rodziny, a zwłaszcza Twojej mamy, może być silne i to fajnie, że możecie na siebie liczyć. Ale masz też własne źycie. I zarówno Ty jak i Twoja mama powinnyście o tym siedzą naprawdę ludzie z róznych miejsc i róznych środowisk. I każdy może Ci opisać jak im jest i było ciężko. Ja też mam swoją historię i wiele momentów w życiu, gdzie myślałam, że gorszego dołu być nie może. Ważne jest jednak to, co z tym robimy. Od narzekania to i gorzej psychicznie jest człowiekowi. Nikomu nie próbujemy udowodnić, że "głupoty mówi, wystarczy się rozejrzeć za pracą". Próbujemy Ci pokazać, że czasem nasze własne zmysły nas mamią i warto to sprawdzić. I nie o rynek pracy tu co czasem pomaga w takiej sytuacji? Zaczęcie od spraw małych. Np. 10 minut dziennie nauki hiszpańskiego z YT. 15 minut dziennie ćwiczeń. Nawet nauka chodzenia na linie , albo choćby bellydance (z YT). Nieistotne? Może. Ale: pomaga zachować rytm dnia i się nie "rozłazić", pobudza mózg do innych, nowych aktywności, wyciągając go ze stagnacji, Dać nadzieję i energię. Pokazać, że może jak człowiek po ciężkich bojach umie już kręcić biodrami ósemki, to może umie coś jeszcze, da radę pokonać nieśmiałość i może jednak da radę zdobyć jakiś po ciężkich urazach mózgu po wypadkach są zachęcani do najmniejszych czynności. Pomachać ręką. Zgiąć palec, liczyć co 7 do stu. Nie dlatego, że rany się szybciej goją. Dlatego, że mózg w stagnacji zaczyna być naszym wrogiem. Zaczyna działać przeciw nam. I nawet wyleczeni ludzie nie mogą wrócić do dobrej formy. To dotyczy wszystkich nas. I wyjątkowo wyraźnie wychodzi podczas badań na bezrobotnych, bo oni najszybciej popadają w takie sobie dalej, że jesteś taka i siaka, że świat zły, że się chce żygać, ze jesteś niezaradna. Okazje będą Ci przechodzić koło nosa, a Ty nawet nie zauważysz, bo będziesz zajęta międleniem, jak to ktoś z rodziny dobrze wyszedł za mąż. Możesz spróbować też z tym walczyć. Możeesz sobie powiedzieć "może mój mózg mnie trochę zwodzi, może wcale nie jestem taka niezaradna, tylko po prostu przestałam wierzyć, że może być inaczej". I postarasz sama siebie przekonać, że jesteś ok Małymi kroczkami. Każdego dnia. To żmudna praca. Ale się opłaca. A terapeuci odpowiedzą profesjonalnie na Twoje zmieni to rynku pracy. Ale Ty będziesz o wiele silniejszą kobietą i będziesz wiedziała, że choćby nie wiem co - dasz sobie radę i jeszcze pomożesz innym. Wt lut 09, 2016 21:07 maddie Dołączył(a): N lut 07, 2016 8:18Posty: 51 Re: Powołanie do życia w samotności a niezaradność życiowa FranF napisał(a):Nie pytam kto z Twoich znajomych wyszedł za mąż, tylko czy serio wierzysz w to, że takie działania rozwiązują problemy i rozwiązałyby Twoje?Tak, napisał(a):Dobra wiadomość jest taka, że zawód nie wyrok. Można zmienić, można się uczyć samemu, można się wyspecjalizować (animacja kultury, informatologia, informacja a nowe technologie, archiwistyka, wyszukiwanie informacji, konsultacje w zakresie architektury informacji stron internetowych).Wiem, że zawód to nie wyrok i chcę go zmienić, ale najpierw muszę mieć pracę, bo studia są drogie i koło się napisał(a):strach przesłania Ci wiele wspaniałych rzeczy, a co gorsza możliwość zaznania szczęścia. Nie masz pracy, ale jednocześnie boisz się trochę jej mieć, bo możesz sobie nie poradzić z ludźmi i może być trafiłaś w sedno. Śr lut 10, 2016 10:28 Robek Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04Posty: 6825 Re: Powołanie do życia w samotności a niezaradność życiowa maddie napisał(a):FranF napisał(a):Nie pytam kto z Twoich znajomych wyszedł za mąż, tylko czy serio wierzysz w to, że takie działania rozwiązują problemy i rozwiązałyby Twoje?Tak, rozwiązałyby. "maddie" w jakim ty jesteś wieku?FranF napisał(a):Też mi kiedyś praca "spadła z nieba". Tak mi się wydawało, bo zapomniałam o szalonym wysiłku, jaki włożyłam w jej szukanie, dawanie znać po ludziach, że jej szukam itd. Koleżanka do mnie zadzwoniła i okazało się, że szukają u niej kogoś z moimi kwalifikacjami. A ona mogła za mnie poręczyć. To było miłe. Ale gdybym wcześniej nie wykonała dużego wysiłku zdobywając te kwalifikacje, szukając pracy, pracując w miejscach paskudnych, oddalonych o 2h drogi pociągiem (dzień w dzień), żeby mieć na życie - wcale bym tej pracy nie dostała. Widze że tak to sobie w głowie poukładałaś, żeby ci najlepiej pasowało. Albo praca spadła tobie z nieba, albo ta praca to zasługa koleżanki, nie ma czegoś takiego że to sie łączy, albo jedno albo drugie. _________________Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało. Śr lut 10, 2016 21:35 Anonim (konto usunięte) Re: Powołanie do życia w samotności a niezaradność życiowa Robek napisał(a):FranF napisał(a):Też mi kiedyś praca "spadła z nieba". Tak mi się wydawało, bo zapomniałam o szalonym wysiłku, jaki włożyłam w jej szukanie, dawanie znać po ludziach, że jej szukam itd. Koleżanka do mnie zadzwoniła i okazało się, że szukają u niej kogoś z moimi kwalifikacjami. A ona mogła za mnie poręczyć. To było miłe. Ale gdybym wcześniej nie wykonała dużego wysiłku zdobywając te kwalifikacje, szukając pracy, pracując w miejscach paskudnych, oddalonych o 2h drogi pociągiem (dzień w dzień), żeby mieć na życie - wcale bym tej pracy nie dostała. Widze że tak to sobie w głowie poukładałaś, żeby ci najlepiej pasowało. Albo praca spadła tobie z nieba, albo ta praca to zasługa koleżanki, nie ma czegoś takiego że to sie łączy, albo jedno albo czytać z uwagą Cudzysłów nie jest tam przez przypadek, jak również zdanie zaczynające się od "tak mi się wydawało". Zasługą koleżanki było to, że dała mi znać (mogłam nie dotrzeć do informacji o wakacie) oraz to, że znając mnie i moje poważne podejście do pracy mogła za mnie poręczyć, pisząc list polecający. To było w nawiązaniu do utyskiwań Maddie, że jedym to tak się szczęści w tym zakresie, a innym nie. Bywa jednak tak, że jednym się szczęści, ale jest to po części wynikiem wcześniejszych działań. Gdybym nie podejmowała dużych wysiłków przy podnoszeniu kwalifikacji i nie pielęgnowała relacji z ludźmi, pewnie nikt by nawet o mnie nie pomyślał. A ja być może składałabym cv do innych instytucji, licząc, że w razie poszukiwania pracowników dadzą mi tak się dowiedziałam, że wszędzie te znajomości i żygać się chce Problem w tym, że "znajomości" i "kontakty" to nie do końca to samo i to starałam się Maddie przekazać. Cz lut 11, 2016 0:13 Robek Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04Posty: 6825 Re: Powołanie do życia w samotności a niezaradność życiowa FranF napisał(a):Warto czytać z uwagą Cudzysłów nie jest tam przez przypadek, jak również zdanie zaczynające się od "tak mi się wydawało". Zasługą koleżanki było to, że dała mi znać (mogłam nie dotrzeć do informacji o wakacie) oraz to, że znając mnie i moje poważne podejście do pracy mogła za mnie poręczyć, pisząc list polecający. To było w nawiązaniu do utyskiwań Maddie, że jedym to tak się szczęści w tym zakresie, a innym nie. Bywa jednak tak, że jednym się szczęści, ale jest to po części wynikiem wcześniejszych działań. Gdybym nie podejmowała dużych wysiłków przy podnoszeniu kwalifikacji i nie pielęgnowała relacji z ludźmi, pewnie nikt by nawet o mnie nie pomyślał. A ja być może składałabym cv do innych instytucji, licząc, że w razie poszukiwania pracowników dadzą mi tak się dowiedziałam, że wszędzie te znajomości i żygać się chce Problem w tym, że "znajomości" i "kontakty" to nie do końca to samo i to starałam się Maddie już wcześniej mówiłem, to że zdobyłaś tą prace, jest w 100% zasługą twojej koleżanki, te twoje nic nie warte kwalifikacje, kuły by cie w oczy dlatego tłumaczysz sobie to tak żeby pasowało ci jak najlepiej. A nawet jak by przyjąć twoją wersje wydarzeń bo koleżanka dała ci znać, i ty jako jedna jedyna miałaś kwalifikacje, i sie udało to przecież i tak ta cała "maddie" której tutaj doradzasz, nie ma żadnych koleżanek, więc to i tak nic nie pomoże. _________________Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało. Cz lut 11, 2016 8:25 Anonim (konto usunięte) Re: Powołanie do życia w samotności a niezaradność życiowa Robek napisał(a):Jak już wcześniej mówiłem, to że zdobyłaś tą prace, jest w 100% zasługą twojej koleżanki, te twoje nic nie warte kwalifikacje, kuły by cie w oczy dlatego tłumaczysz sobie to tak żeby pasowało ci jak najlepiej. Skoro wiesz lepiej ode mnie jakie mam kwalifikacje to ok Pisałeś, nie mówiłeś Robek napisał(a):A nawet jak by przyjąć twoją wersje wydarzeń bo koleżanka dała ci znać, i ty jako jedna jedyna miałaś kwalifikacje, i sie udało to przecież i tak ta cała "maddie" której tutaj doradzasz, nie ma żadnych koleżanek, więc to i tak nic nie może postarać się znaleźć jakąś okoliczność, w której pozna więcej ludzi. Nie w celu wpychania im cv, ale osobistego rozwoju. Pewnie wyjdzie jej taniej niż Twoje używki Cz lut 11, 2016 9:17 maddie Dołączył(a): N lut 07, 2016 8:18Posty: 51 Re: Powołanie do życia w samotności a niezaradność życiowa Robek napisał(a):maddie napisał(a):FranF napisał(a):Nie pytam kto z Twoich znajomych wyszedł za mąż, tylko czy serio wierzysz w to, że takie działania rozwiązują problemy i rozwiązałyby Twoje?Tak, rozwiązałyby."maddie" w jakim ty jesteś wieku?Nie ważne w jakim wieku, tylko przydarzyła mi się niedawno taka sytuacja. Modliłam się o rozeznanie powołania i doszłam do przekonania, że mam powołanie od życia w pojedynkę. Później poznałam pewnego chłopaka, dobrego, zamożnego, na stanowisku. gdybym za niego wyszła, załatwił by mi dobrą pracę, bo ma znajomości. Ale ja zrezygnowałam z tej znajomości z nim, bo chciałam wypełnić Wolę Bożą w swoim życiu. I zostałam z niczym, bez pracy, znajomych, itd. Cały czas się zastanawiam jaki jest sens pełnienia Woli Bożej w naszym życiu? Cz lut 11, 2016 11:23 Robek Dołączył(a): So gru 20, 2014 19:04Posty: 6825 Re: Powołanie do życia w samotności a niezaradność życiowa FranF napisał(a):Maddie może postarać się znaleźć jakąś okoliczność, w której pozna więcej ludzi. Nie w celu wpychania im cv, ale osobistego rozwoju. Pewnie wyjdzie jej taniej niż Twoje używki Taniej to może i wyjdzie, natomiast nie zmienia to faktu, że na wsi jest o wiele ciężej cokolwiek zrobić, niż w wszystkiego jest daleko, tych potrzebujących, którym "madine" miała by pomagać też jest dużo mniej niż w napisał(a):Nie ważne w jakim wieku, Jak niby ma być coś takiego nieważne?Skoro pisałaś kiedyś takmaddie napisał(a):Bo w małżeństwie ma się wsparcie drugiej osoby i finansowe i emocjonalne, w zakonie tak samo. A w samotności będę sama ze wszystkimi problemami. To wywnioskowałem z tego, że po głowie ci chodzi pomysł, żeby znaleźć sobie pytanie o wiek jest dosyć zasadne, bo jak byś powiedziała że masz powyżej 30 lat, to ja ci bym powiedział że jesteś już starym dziadem, i za późno żeby szukać na męża jakiego młodego, fajnego faceta, a jak ty na żadne pytania nie odpowiadasz, to jak jak mam ci niby doradzać maddie napisał(a): Później poznałam pewnego chłopaka, dobrego, zamożnego, na stanowisku. gdybym za niego wyszła, załatwił by mi dobrą pracę, bo ma znajomości. Ale ja zrezygnowałam z tej znajomości z nim, bo chciałam wypełnić Wolę Bożą w swoim życiu. I zostałam z niczym, bez pracy, znajomych, itd. Cały czas się zastanawiam jaki jest sens pełnienia Woli Bożej w naszym życiu? Gadasz zupełnie jak moja ciotka która też sie bała ślubu, tyle że w porównaniu do ciebie, hopla na punkcie religii, miała gdzieś dopiero od 40 roku życia, normalnie Radio Maryja 5 godzin dziennie, różanie, i inne takie klimaty Moja ciotka zmieniła zdanie dopiero w wieku 33 lat, i sie ożenił, co prawda na wsi, będąc w tym wieku, można było wybierać jedynie wśród alkoholików, no ale dobre i to, niestety mąż już nie żyje, w sumie teraz ciotka to wdowa z 2 dzieci, no i ci powiem że te kilkanaście lat małżeństwa mojej ciotki, to nie było tak najgorzej, w sumie to nawet nie wiem czy lepiej sie żenić później czy wcześniej, z tym wszystkim różnie może być. _________________Wymyśliłem swoje życie od początku do końca bo to, które dostałem mi się nie podobało. Cz lut 11, 2016 12:11 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników Co zrobilibyście z główną wygrana w totolotka? Autor Wiadomość Ja kupilem zonie asparagus...i nalalem wode do wazonu ... tesciowej przeklulem uszy, a nuz by chciala sobie kupic kolczyki. acha...dla siebie kupilem piec kilo ziemniakow....zona zrobi placki pozdrowka :D:D:D:D:D Cz sie 26, 2004 12:31 zielona_mrowka Dołączył(a): Pt maja 16, 2003 21:19Posty: 5389 ech... ja to wole chyba juz nie wygrywac glownej wygranej bo......a no bo na maturze z inglisza probujac klepac jak najdluzej (a wczesniej sie nie przygotowalam) strzelilo mi do glowy aby na pytanie "co zrobisz z glowna wygrana w totka" odpowiedziec ze szczegolami jak wyremontuje moja szkole Tia nie ma jak dyrekcja w komisji :D:D:D:D:D _________________Nie nam, Panie, nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę za łaskę i wierność Twoją...Użytkownik rzadko obecny na forum. Cz sie 26, 2004 12:32 Spoonman Dołączył(a): Śr cze 23, 2004 4:34Posty: 1814 za 5 mln zł można kupić 5 mln paczek paluszków z sezamem...mniam to zakłądając, że pożyje jeszcze z 50 lat to musiałbym jeść 1 paczkę na 10 minut...nie da rady... _________________ Cz sie 26, 2004 12:37 Asienkka Dołączył(a): Wt gru 23, 2003 0:41Posty: 4073 Hmm...a ja nie wiem co bym zrobiła z taką kasą ... Dopóki jej nie mam, wole nie marzyć :P:D:D , jakbym coś wygrała to wtedy się z wami podziele tym na co ją wydam ;). _________________Mądremu tłumaczyć nie trzeba, głupi i tak nie zrozumie. Cz sie 26, 2004 12:54 Spoonman Dołączył(a): Śr cze 23, 2004 4:34Posty: 1814 ja w ogóle jestem ciekaw na ile te losowania sa wiarygodne najczęsicej 6tkę wygrywa tylko jedna osoba...to trochę podejrzane we Włoszech był skandal z tym związany tylko tam losowała 'sierotka' z tego co pamiętam _________________ Cz sie 26, 2004 12:57 Asienkka Dołączył(a): Wt gru 23, 2003 0:41Posty: 4073 A czy to ważne, na ile są wiarygodne ? :P Ludzie i tak grają i bedą grać . _________________Mądremu tłumaczyć nie trzeba, głupi i tak nie zrozumie. Cz sie 26, 2004 13:00 Spoonman Dołączył(a): Śr cze 23, 2004 4:34Posty: 1814 No ważne, bardzo ważne... Gramy w narodowej loterii, puszczamy tam ciężkie miliony złotych Chciałbym mieć pewność, że jakiś leszczu nie robi mnie w konia I, że losowania nie są ustawiane...dla chcącego pewnie ni trudnego :/ _________________ Cz sie 26, 2004 13:13 Asienkka Dołączył(a): Wt gru 23, 2003 0:41Posty: 4073 I ryzykujesz teraz tak bardzo, nie mając pewności co do wiarygodności ;):D ?. No, no, no... :P. _________________Mądremu tłumaczyć nie trzeba, głupi i tak nie zrozumie. Cz sie 26, 2004 13:31 Anonim (konto usunięte) Gdyby jednak stał się taki cud?.... No cóż, nareszcie koniec z bezrobociem! Własna firma!!! I chyba dom, w jakimś zacisznym miejscu Oraz dofinansowanie całej rzeszy moich niezamożnych znajomych A za resztę życie z %%% Marzenia się spełniają Idę puścić numerki Pozdrawiam Cz sie 26, 2004 13:33 Spoonman Dołączył(a): Śr cze 23, 2004 4:34Posty: 1814 no jasne! chcę mieć pewność że te 1,25 pln będzie dobrze zainwestowane :D _________________ Cz sie 26, 2004 13:35 Daidoss Dołączył(a): So cze 12, 2004 6:33Posty: 171 Spoonman napisał(a):6 000 PLN na rower Daidoss..toż to sam Super Monster kosztuje 10 000...no co Ty chłopie na dobra maszynę DH to ze 25-30 tys Zresztrą dobty XC FR czy Enduro też z 20 tys...ech... Mysle, ze te cany ktore przedstawiles to nie na to co lubie. ja kocham jazde po lesie, moze byc teren nieco gorzyst. Nie interesuje mnie skakanie po rurkach czy kraweznikach. A za 6000 moge kupic juz calkiem wypasny rowerek np GIANTA i taki sie nadajacy na to co chcialbym. Narazie musze sie meczyc na swoim :/ _________________ProGóry Team Cz sie 26, 2004 21:37 Spoonman Dołączył(a): Śr cze 23, 2004 4:34Posty: 1814 Nie no spoko Daidoss, ja mówiłem o top modelach A taki jak mówisz to np Rocky Mountain Element TSC, no dobre 5-6tys $ koszytue - idealny do Cross Country jak piszesz Ja też pomykam na 9letnim Schwinnie, ale działa jak talala pzdr _________________ Pt sie 27, 2004 6:21 Anonim (konto usunięte) ...zapomnialem zapytac, a sobota sie zbliza.... Z jakiej firmy orzeszki lubicie?...Moze byc "Felix" ? No chyba, ze woli ktos paluszki.... pozdrowka Pt sie 27, 2004 8:54 Spoonman Dołączył(a): Śr cze 23, 2004 4:34Posty: 1814 Ja poproszę paluszki z sezamem, byle nie za słodkie Na resztę życia myśle że wystarczy mi 1 mln paczuszek Wróć Przecież to ja mam wygrać pzdr :D:D _________________ Pt sie 27, 2004 8:56 Anonim (konto usunięte) Robie se ferie od for, ale na koniec to Wam powiem, że Wam palma w tym wątku odbiła Otóż jeśli o tym rozprawiacie, to nie zapomnijcie patrzeć się czy czasem piorun nie leci z nieba, gdy jest ładna jest większe pstwo, że w Was piorun walnie z czystego nieba, niż że wygracie główną nagrodę w Totka So sie 28, 2004 23:14 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników A'propos wygranej w instalacje CO i takie tam,u pewnego duży i bogaty tam narzekał,że dach do poprawki,że ma ktoś dzisiaj przyjechać... .Dłubię sobie przy swojej robocie,a tu wchodzi taki nie ciekawie,twarz po przejściach-słowem,pewnie do go więc-Pan do tego dachu,tak?A on-Nieeee,ja ten dom obok też duża,więc mi się głupio zrobiło,że takiego inwestora wziąłem za wybrnąłem....Opowiedziałem to mojemu biznesmenowi,a on -To się pan nie pomylił,bo to bezrobotny z najgorszej dzielnicy w dzieci i ogólny marazm dziadek wygrał w Totka kupę kasy i buduje im na budowę przyjeżdżali z całą rodziną 9-cio osobowym kupił ludzie ja popieram inwestycję w działki. Rekordowa wygrana Lotto w Gdańsku - ponad 12 milionów W sobotę padła rekordowa wygrana w Nowym Porcie, w losowaniu "szóstki" Totalizatora Sportowego. Szczęśliwy gdańszczanin wygrał 12 631 zł. 18 lipca 2011, 11:00 mat. infor. „Żeby wygrać, trzeba grać” 66 lat temu pojawiła się w Polsce instytucja, która miała łączyć rozrywkę i emocje z finansowaniem odbudowującej się po wojnie infrastruktury sportowej, a z... 30 czerwca 2022, 12:54 Hextech Mayhem – nowa gra twórców League of Legends już dostępna. Co zaserwował nam Riot Games? League of Legends zna każdy, Riot Games postanowił jednak nie poprzestawiać na jednym tytule, ale rozwinąć uniwersum. Poszczególne gry nie zawsze przypominają... 17 listopada 2021, 11:09 Wyniki Super Szansa z wczoraj ( Sprawdź, czy wygrałeś Wyniki losowania Super Szansa z wczoraj ( są już dostępne. Mowa oczywiście zarówno o wynikach losowania Super Szansy z wczoraj z godz. 14:00, jak i o... 26 października 2021, 7:30 Wyniki Kaskady z wczoraj ( Sprawdź, czy wygrałeś Wczorajsze losowanie Kaskady na pewno było dla kogoś szczęśliwe. Czy podczas losowania Kaskady to właśnie do ciebie uśmiechnęło się szczęście?... 26 października 2021, 7:30 Losowanie Lotto już dzisiaj o 21:40. Sprawdź poprzednie wyniki losowania Lotto oraz Lotto Plus Wyniki Lotto z poznamy już dzisiaj wieczorem, tuż po godz. 21:40. Jeśli liczysz na wygraną, obserwuj ten materiał podczas losowania Lotto i Lotto... 26 października 2021, 7:30 Wyniki Mini Lotto z (wtorek). Porównaj swoje liczby z wylosowanymi w Studiu Lotto Wyniki Mini Lotto z wczoraj ( już są znane. Przekonaj się, czy Twoje szczęśliwe liczby pozwoliły ci wreszcie na wygraną. A jeśli tym razem grałeś na... 26 października 2021, 7:30 Wyniki Multi Multi z wczoraj ( Sprawdź, czy wygrałeś Wczorajsze losowanie Multi Multi na pewno było dla kogoś szczęśliwe. Czy podczas losowania Multi Multi to właśnie do ciebie uśmiechnęło się... 26 października 2021, 7:30 Eurojackpot Wyniki losowania Lotto Eurojackpot z piątku Eurojackpot - oficjalne wyniki losowania poznasz na tej stronie. Przekonaj się, jak potoczyło się piątkowe losowanie i jakie padły liczby. Być może... 26 października 2021, 7:30 Wyniki EKSTRA PENSJA - jakie liczby wylosowano w poniedziałek w Ekstra Pensja? Wyniki gry Ekstra Pensja z 00:00. Sprawdź, jakie liczby zostały wylosowane w w poniedziałek. Być może tym razem do Ciebie uśmiechnęło się szczęście?... 26 października 2021, 7:30 Loteria szczepionkowa. Jak wygrać nagrody? Jest dla osób pełnoletnich w pełni zaszczepionych. Pula nagród wynosi 22 mln zł Loteria szczepionkowa jest organizowana przez Ministerstwo Zdrowia oraz Totalizator Sportowy. Będą mogły w niej wziąć udział osoby pełnoletnie w pełni... 25 czerwca 2021, 8:22 Te liczby padały najczęściej w losowaniach Lotto. One mogą przynieść Ci miliony Chcesz wygrać w Lotto? Zobacz, które liczby padają częściej niż pozostałe w losowaniach Lotto. Sprawdziliśmy, które liczby w Lotto padały najczęściej w ciągu... 30 marca 2021, 20:47 Szczęśliwy gracz z Gdańska zgarnął 2 mln zł! Główna wygrana w Lotto na Pomorzu. Już po raz kolejny! Jakie liczby wytypował zwycięzca? W Gdańsku padła kolejna „szóstka” w Lotto! Zwycięzca sam skreślił szczęśliwe liczby i w czwartkowym ( r.) losowaniu wygrał dokładnie 2 mln zł. Kupon... 14 listopada 2020, 18:21 Wyniki Lotto z będą tu od razu po zakończeniu losowania Lotto. Tymczasem zobacz kolektury w Gdańsku Zrobiłeś zakład Lotto w Gdańsku? Losowanie Lotto już dzisiaj ( o godz. 21:40. Właśnie tutaj poznacie oficjalne wyniki Lotto i Lotto Plus z... 2 lipca 2020, 10:38 Wyniki EUROJACKPOT- zobacz ostatnio wylosowane liczby Eurojackpot Znamy wyniki ostatniego losowania Eurojackpot. Szukasz, jakie liczby zostały wylosowane? Poniżej publikujemy aktualne wyniki losowania Eurojackpot. czyli gry... 25 marca 2020, 15:40 Wygrane Lotto: nie uwierzysz, jak duże były to kwoty! Zobacz, gdzie trafiono rekordowe szóstki "Żeby wygrać, trzeba grać" - takim hasłem reklamuje się Lotto i trudno nie przyznać mu racji. Wielu z nas gra regularnie, choć nie brakuje też takich, którzy... 18 lutego 2020, 10:06 Wyniki Lotto - zobacz aktualne liczby Lotto i Lotto Plus. Czy była kumulacja? Kolejne losowanie Lotto za nami. Nie wiesz jeszcze, jakie liczby zostały wylosowane? Poniżej publikujemy wyniki losowania Lotto i Lotto Plus, czyli gier... 31 stycznia 2020, 10:00 Wygrane Lotto: nie uwierzysz, jak duże były to kwoty! Zobacz, gdzie trafiono rekordowe szóstki! "Żeby wygrać, trzeba grać" - takim hasłem reklamuje się Lotto i trudno nie przyznać mu racji. Wielu z nas gra regularnie, choć nie brakuje też takich, którzy... 24 października 2018, 14:46 Kolejny szczęśliwiec z Gdańska zgarnął miliony! W kumulacji LOTTO wygrał prawie 7 milionów złotych. Lotto wyniki i wygrane Mieszkańcom Pomorza szczęście dopisuje w grach losowych. We wczorajszym losowaniu lotto szczęśliwiec z Gdańska zgarnął 6 981 735 zł. 12 września 2018, 12:49 „Szóstka” w losowaniu Lotto w Gdańsku ! Główna wygrana 04 08 2018 wyniosła ponad 12 mln złotych Weekendowe losowanie wyłoniło kolejnego lottomilionera. „Szóstka” w sobotnim (4 sierpnia) losowaniu Lotto padła w Gdańsku. Wygrana wyniosła ponad 12 mln... 6 sierpnia 2018, 18:23 „Szóstka” w losowaniu Lotto w Gdańsku ! Główna wygrana 04 08 2018 wyniosła ponad 12 mln zł Weekendowe losowanie wyłoniło kolejnego lottomilionera. „Szóstka” w sobotnim (4 sierpnia) losowaniu Lotto padła w Gdańsku. Wygrana wyniosła ponad 12 mln... 6 sierpnia 2018, 13:17 Wyniki Lotto Kumulacja 5 milionów zł. Losowanie na żywo i wyniki lotto [liczby Lotto 27 marca] Kumulacja Lotto We wtorek, 27 marca 2018 roku, do wygrania było 5 milionów złotych. Poniżej na naszej stronie opublikujemy wyniki Lotto z... 26 marca 2018, 10:30

modlitwa o wygrana w totka